• Skala Fitzpatricka w PMU

    jak naprawdę czytać fototypy skóry

Skala Fitzpatricka często pojawia się na szkoleniach jako tabelka do zapamiętania.
Typ I, II, III… odhaczone, lecimy dalej.

Tylko że w praktyce PMU Fitzpatrick to nie wiedza „do testu”, ale narzędzie do przewidywania problemów, zanim one się wydarzą.
To sposób na odpowiedź na pytanie:
„Na co ta skóra może zareagować źle, jeśli się zagapię?”

 

 

Czym skala Fitzpatricka jest w PMU, a czym nie jest

W dermatologii Fitzpatrick mówi głównie o reakcji na słońce.
W PMU interesuje nas coś innego:

- jak skóra reaguje na uraz,
- jak szybko pojawia się rumień,
- jak intensywnie „pokazuje” pigment,
- jak może wyglądać efekt po wygojeniu.

Dlatego Fitzpatrick w PMU to kontekst, nie instrukcja.

 

Fototyp I – skóra, która pokazuje wszystko

Jak wygląda w praktyce:

- bardzo jasna, porcelanowa,
- często cienka,
- naczynia widoczne gołym okiem,
- szybko się czerwieni, wolniej uspokaja.

To skóra, która nie wybacza.
Każdy błąd jest widoczny szybciej i dłużej.

Co to oznacza dla Ciebie:

- pigment będzie bardziej „widoczny” niż na innych typach,
- zbyt ciepłe tony podbiją rumień,
- zbyt duża intensywność da efekt ciężkości.

Jak myśleć:

Tu zawsze pracujesz z założeniem:
„mniej niż mi się wydaje”.

Jeśli wahasz się między dwoma intensywnościami – wybierz jaśniejszą.
Jeśli zastanawiasz się, czy to już dość – prawdopodobnie tak.

Fototyp II – jasny, ale już z charakterem

Jak wygląda:

- jasna skóra, ale nie „papierowa”,
- rumień pojawia się, ale szybciej znika,
- naczynia nadal mogą być aktywne.

To typ, który często wygląda „bezpiecznie”, ale nadal wymaga ostrożności.

Co to oznacza w PMU:

- nadal trzeba uważać na ciepłe pigmenty,
- łatwo przesadzić z intensywnością,
- pigment może wyglądać pięknie na świeżo, ale za mocno po wygojeniu.

Gabinetowa prawda:

To typ, na którym najczęściej słyszysz po miesiącu:
„może jednak troszkę za mocno”.

Fototyp III – największa iluzja komfortu

Jak wygląda:

- średnia karnacja,
- mniej reaktywna,
- lepsza tolerancja zabiegu.

To najczęstszy fototyp w gabinetach PMU.
I jednocześnie ten, przy którym najłatwiej się rozluźnić za bardzo.

Co tu bywa zdradliwe:

- pigment „ładnie siada”, więc kusi, żeby dołożyć,
- skóra dobrze znosi zabieg, więc łatwo przesadzić,
- podton bywa ignorowany, bo „jest okej”.

Najczęstszy błąd:

Dobór pigmentu tylko pod Fitzpatricka, bez analizy:

- rumienia,
- temperatury skóry,
- naturalnych kontrastów twarzy,
- spojrzenia na strefę, którą się pigmentuje.

Efekt?
Ładnie na świeżo. Dyskusyjnie po wygojeniu.

Fototyp IV – więcej melaniny, więcej myślenia

Jak wygląda:

  • ciepła, oliwkowa skóra,
  • mniejsza skłonność do rumienia,
  • wyraźny podton.

To skóra, która dobrze przyjmuje pigment, ale też potrafi go „zmienić” w czasie.

Co to oznacza:

- ciepłe pigmenty mogą wyjść zbyt ciepło,
- brak neutralizacji może dać niepożądany odcień,
- intensywność trzeba planować z wyprzedzeniem.

Tu kluczowe pytanie brzmi:
„Jak ten pigment będzie wyglądał za 2–3 miesiące?”

Fototyp V – pigment i melanina w jednym dialogu

Jak wygląda:

- ciemniejsza skóra,
- wysoka zawartość melaniny,
- inna reakcja na uraz.

To typ, przy którym pigment:

- może wyglądać intensywnie na świeżo,
- ale stabilizować się zupełnie inaczej.

Co jest ważne:

- czystość koloru,
- przewidywalność,
- unikanie „brudnych” mieszanek.

Tu nie chodzi o to, żeby było ciemno.
Chodzi o to, żeby było czytelnie i stabilnie.

Fototyp VI – tu nie ma miejsca na przypadek

Jak wygląda:

- bardzo ciemna skóra,
- dużo melaniny,
- najmniej „przewidywalna” reakcja pigmentu.

W PMU:

- pigment musi być dobrany z ogromną świadomością,
- intensywność nie zawsze równa się widoczność,
- ważne jest doświadczenie i testowanie.

Tu Fitzpatrick naprawdę mówi Ci:
„zwolnij i pomyśl dwa kroki do przodu”.

Fitzpatrick a rumień, naczynia i podton – czyli gdzie tabela się kończy

Jak wygląda:

- bardzo ciemna skóra,
- dużo melaniny,
- najmniej „przewidywalna” reakcja pigmentu.

W PMU:

- pigment musi być dobrany z ogromną świadomością,
- intensywność nie zawsze równa się widoczność,
- ważne jest doświadczenie i testowanie.

Tu Fitzpatrick naprawdę mówi Ci:
„zwolnij i pomyśl dwa kroki do przodu”.

 

Skala Fitzpatricka nie mówi:

- czy skóra jest naczyniowa,
- czy ma aktywny rumień,
- czy podton jest ciepły czy chłodny.

Dlatego po określeniu fototypu:
zawsze analizuj te trzy rzeczy osobno.

To one w PMU robią największą różnicę.

Jak używać skali Fitzpatricka w praktyce PMU

Najlepszy schemat:

  1. Określ fototyp Fitzpatricka.
  2. Sprawdź reaktywność i rumień.
  3. Oceń podton.
  4. Dopiero potem dobieraj pigment.

Jeśli któryś etap się „nie klei” – zatrzymaj się.

Podsumowanie

Skala Fitzpatricka nie jest odpowiedzią.
Jest ostrzeżeniem, kontekstem i drogowskazem.

To Ty podejmujesz decyzję.
Fitzpatrick tylko mówi Ci, jak ostrożna masz być, kiedy ją podejmujesz.

Sprawdź najczęściej zadawane pytania

  • Czym jest skala Fitzpatricka w PMU?

    Skala Fitzpatricka w makijażu permanentnym to narzędzie pomocne w ocenie reakcji skóry na pigmentację. Pozwala przewidzieć, jak skóra może reagować na uraz, rumień oraz jak pigment będzie wyglądał po wygojeniu.

  • Czy skala Fitzpatricka wystarczy do doboru pigmentu w PMU?

    Nie. Skala Fitzpatricka jest punktem wyjścia, ale nie uwzględnia rumienia, naczyń ani podtonu skóry. W PMU zawsze należy analizować te elementy dodatkowo, aby uniknąć błędów kolorystycznych.

  • Jak dobrać pigment do fototypu I i II Fitzpatricka?

    Przy fototypach I i II należy pracować z mniejszą intensywnością pigmentu oraz unikać zbyt ciepłych tonów, które mogą podbić rumień i sprawić, że efekt będzie wyglądał zbyt ciężko po wygojeniu.

  • Dlaczego fototyp III Fitzpatricka bywa zdradliwy w PMU?

    Fototyp III często dobrze toleruje zabieg, co może prowadzić do nadmiernej intensywności pigmentacji. Najczęstszym błędem jest ignorowanie podtonu i rumienia, ponieważ skóra „na świeżo” wygląda dobrze.

  • Jak pracować z fototypem IV Fitzpatricka w PMU?

    Przy fototypie IV kluczowe jest planowanie intensywności i neutralizacji pigmentu. Ciepłe odcienie mogą z czasem wyjść zbyt intensywnie, dlatego ważne jest przewidywanie efektu po kilku miesiącach.

  • Jak pracować z fototypem IV Fitzpatricka w PMU?

    Przy fototypie IV kluczowe jest planowanie intensywności i neutralizacji pigmentu. Ciepłe odcienie mogą z czasem wyjść zbyt intensywnie, dlatego ważne jest przewidywanie efektu po kilku miesiącach.

  • Jak zachowuje się pigment na skórze fototypu V Fitzpatricka?

    Przy fototypie V pigment może wyglądać bardzo intensywnie bezpośrednio po zabiegu, ale stabilizować się inaczej w czasie. Należy zwracać szczególną uwagę na czystość koloru i unikać przypadkowych mieszanek.

  • Dlaczego fototyp VI wymaga największego doświadczenia w PMU?

    Fototyp VI charakteryzuje się wysoką zawartością melaniny i najmniejszą przewidywalnością reakcji pigmentu. Wymaga świadomego doboru koloru, testowania i planowania efektu z wyprzedzeniem.

  • Co jest ważniejsze w PMU: fototyp czy podton skóry?

    Podton skóry ma kluczowe znaczenie dla efektu kolorystycznego po wygojeniu. Dwie osoby z tym samym fototypem Fitzpatricka mogą wymagać zupełnie różnych pigmentów.

  • Jak stosować skalę Fitzpatricka w codziennej pracy PMU?

    W praktyce PMU warto najpierw określić fototyp Fitzpatricka, następnie ocenić rumień i podton skóry, a dopiero na końcu dobrać pigment i intensywność pracy.